Dziś w nocy na Przystanku Jezus w Kostrzynie można było ujrzeć to powyższe
wyznanie miłości. Złożyli je ludzie, którzy nie dospali. Wstali nad ranem na
swój wczesny dyżur i życiem powtarzali te słowa. Nawet potrzeba snu w środku
nocy nie była w stanie ich odłączyć od miłości Chrystusowej.
To przepiękne miłosne wyznanie Chrystusa do człowieka jest bardzo widoczne
również w 'Pieśni nad Pieśniami'. Ludzie o letnim sercu widzą tam tylko erotyk.
Jednak ta księga ukazuje przede wszystkim człowieka, dla którego Jezus jest
wszystkim.
W ósmym rozdziale Listu do Rzymian mamy właśnie takie wyznanie miłości.
Trzeba chodzić drogami św. Pawła, aby on pokazał, jak być uczniem Chrystusa na
serio.
Dla ucznia, Jezus jest jedyny, najważniejszy. Nikt nigdy nie bywa z
człowiekiem w takiej relacji. To miłość, która ma wyłączność. Ona oczywiście
wciąga innych ludzi do życia ucznia, jednak tych więzi nie da się porównać z
intymnością, jaką tworzy Chrystus. To jest jak wspólnota kochających się
małżonków.
Dzisiaj jest wielu ludzi, którzy nie chcą wchodzić w więź małżeńską. Stale
próbują dopasować się do kogoś i wciąż są na progu prawdziwej miłości.
W Ewangelii św. Łukasza 14, 26 są zapisane słowa: 'Jeśli kto przychodzi do
Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr,
nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.' Nie chodzi tu, aby kogoś
nienawidzić. Jednak często powinniśmy zrywać schematy i zwyczaje, które hamują
nas przed Chrystusem, bo Jego miłość jest radykalna.
Kto nie bierze krzyża, nie może być Jego uczniem. Miłość do Jezusa ma swój
koszt. Zatem gdy będziemy dziś chodzić po polu woodstockowym, powtarzajmy za św.
Pawłem te słowa: 'Nic nie może odłączyć od miłości Chrystusowej' ks.
Artur Godnarski
|